Tym razem chciałbym wam nieco przybliżyć pomniki z naszego miasta, którym nie było dane dotrwać do obecnych czasów.
niedziela, 15 lutego 2015
środa, 11 lutego 2015
Wrzesień 1939 we Włocławku i okolicach cz.2 : 19pp
Kontynuujemy wrześniowe opowieści:
Powracamy do jednego z naszych poprzednich bohaterów - żołnierza 19 Pułku Piechoty, Franciszka Wankiewicza. Ostatnio rozstaliśmy się z nim w momencie, gdy wraz ze swym oddziałem obozował w lasach pod Włocławkiem.
( Dla wszystkich, którzy nie dotarli do pierwszej części - LINK )
wtorek, 20 stycznia 2015
Wrzesień 1939 we Włocławku i okolicach cz.1
Najwyższy czas po dosyć długiej przerwie znów coś opowiedzieć. Kubek gorącej herbaty jest, także można zaczynać.
Wrzesień roku 1939. Nie ma chyba drugiego tak szczególnego września w naszej historii. Mało też jest w niej tak krótkich okresów czasowych, które byłyby tak intensywnie analizowane, badane, wspominane i dyskutowane. Nie ma w tym jednak nic dziwnego: to wtedy zaczęło się to, co zmieniło na zawsze cały świat - a zaczęło się u nas. Pierwsza ofiara II Wojny Światowej, pierwsza potyczka, pierwsza obrona, atak, pierwszy zestrzelony samolot, zniszczony czołg, pierwsi jeńcy - to wszystko na naszej, polskiej ziemi.
Praktycznie każdy kojarzy z tego okresu takie wydarzenia jak obrona Westerplatte, Helu, Bitwa nad Bzurą, czy upowszechniona niedawno bohaterska obrona Wizny. A jak to wyglądało w naszych okolicach? Co się działo we Włocławku? Na te pytania postaram się wam dzisiaj udzielić odpowiedzi. Pomogą mi w tym wspomnienia osób, które były świadkami tamtych zdarzeń. Czas odkurzyć stary, dobry wehikuł czasu, wprowadzić odpowiednią datę i w drogę!
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Chełmicka kolejka wąskotorowa
Kursowała dawniej przez moje rodzinne okolice kolejka wąskotorowa. Starsi mieszkańcy Chełmicy, Fabianek i okolic z pewnością dobrze ją pamiętają, młodsi natomiast mogą nawet wcale nie wiedzieć o jej istnieniu, albo wiedzieć niewiele. Ja znam ją z opowieści moich dziadków. Trzeba przyznać, że był to ciekawy i niezwykły element w krajobrazie naszej Małej Ojczyzny, który zniknął już bezpowrotnie. Postaram się wam o nim nieco opowiedzieć i sprawdzić czy zachowały się do dzisiaj jakieś pozostałości po chełmickiej kolejce.
poniedziałek, 1 grudnia 2014
Mapa działań militarnych
Jak już zapewne co niektórzy z was wiedzą, posiadam wielkie zamiłowanie do wszelkich map i uważam je za wspaniałe źródło wielu interesujących informacji. Ostatnio wpadłem na pomysł opracowania takiej, na której zaznaczone byłyby wszystkie militarne działania, jakie na przestrzeni wieków miały miejsce we Włocławku i okolicach. Chciałbym żeby to był swego rodzaju przewodnik dla osób zainteresowanych militarną historią naszego regionu, który naprowadzałby na różne ciekawe miejsca, wydarzenia i pokazywał przede wszystkim, że na tych terenach całkiem sporo się działo!
niedziela, 9 listopada 2014
Niezwykłe dzieło pasjonata z Fabianek
Chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć o pewnym niezwykłym człowieku, którego poznałem jakiś czas temu i o wspaniałym owocu jego pasji. Pan o którym mowa nazywa się Jan Bielicki i jest autorem pierwszego w dziejach, niezwykle bogatego kompendium wiedzy na temat historii mojej gminy.
poniedziałek, 13 października 2014
Niepospolici z regionu - Stanisław Zieliński
Włocławskie bulwary, godziny przedpołudniowe, druga połowa lat 30-tych XX wieku
Na ulicach pełno ludzi zmierzających pospiesznie w różnych kierunkach. Trwa piękny, ciepły i pogodny wrześniowy dzień - jeden z tych ostatnich, pożegnalnych powiewów lata w roku. Wisła płynie leniwie, a słońce kąpie się w jej wodach tworząc piękne refleksy światła. Naszą uwagę przyciąga mała grupka ludzi stojących przy barierkach niedaleko mostu, którzy obserwują i wskazują palcami jakiś punkt na niebie. Podchodzimy bliżej, aby dowiedzieć się o co chodzi. Do naszych uszu dociera wtedy ryk silnika, który z sekundy na sekundę zdaje się narastać. Po chwili nasz wzrok zauważa na horyzoncie pewien poruszający się punkt. Chwila obserwacji i nie mamy już wątpliwości z czym mamy do czynienia - to samolot. Maszyna leci nisko nad wodami Wisły, po czym tuż przed mostem ( nowym, ponieważ stary został w tym roku rozebrany ) wznosi się w górę i kieruje nad bulwary, przelatując tuż nad naszymi głowami. Przez chwilę widzimy z bliska piękną sylwetkę maszyny i głowę lotnika w skórzanej czapce i staroświeckich goglach.
- Co za diabeł!....szaleniec!.. - wykrzykuje jeden wyraźnie zakłopotany jegomość, oczyszczając jednocześnie kapelusz, który spadł mu z głowy gdy ten w nagłym przestrachu skulił się padając na kolana.
Dookoła nas zbiera się coraz więcej gapiów. Pokazują sobie nawzajem maszynę i z ekscytacją oczekują co się dalej wydarzy. Pilot zawraca i w tym razem bez problemu przelatuje pod środkowym odcinkiem włocławskiego mostu. Tu i ówdzie rozlegają się wtedy brawa, dzieciaki krzyczą, młode damy wzdychają, a starsi ludzie kiwają z dezaprobatą głowami.
Dookoła nas zbiera się coraz więcej gapiów. Pokazują sobie nawzajem maszynę i z ekscytacją oczekują co się dalej wydarzy. Pilot zawraca i w tym razem bez problemu przelatuje pod środkowym odcinkiem włocławskiego mostu. Tu i ówdzie rozlegają się wtedy brawa, dzieciaki krzyczą, młode damy wzdychają, a starsi ludzie kiwają z dezaprobatą głowami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)