Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niepospolici z regionu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niepospolici z regionu. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 października 2018

Niepospolici z regionu - ks. Bolesław Kocięcki


          Dzisiaj opowiem wam o człowieku, który był jedną z najbardziej szlachetnych postaci naszej Małej Ojczyzny lat 20-tych. Będzie to historia kapłana, który nigdy nie załamał się pod ciężarem życiowych doświadczeń, a który swymi patriotycznymi kazaniami porywał tłumy. Poznajcie księdza Bolesława Kocięckiego - proboszcza parafii Chełmica w latach 1918-1931.


ks. Kocięcki w 1917 roku

piątek, 24 lutego 2017

Niepospolici z regionu - ks. Ignacy Charszewski


       Tym razem pragnę wam przybliżyć sylwetkę bardzo ciekawej oraz niejednoznacznej postaci z naszych okolic. Kapłan, patriota, społecznik, literat, tłumacz, publicysta publikujący w wielu ogólnokrajowych czasopismach, a także... zagorzały antysemita. Dziś będziemy mieli okazję bliżej przyjrzeć się osobie księdza Ignacego Charszewskiego, proboszcza parafii Szpetal Górny w latach 1912-1932.

ks. Ignacy Charszewski

piątek, 25 września 2015

Niepospolici z regionu - Stanisław Szade


     Pewnego razu, jak to często mam w zwyczaju przeglądałem strony popularnego portalu aukcyjnego w poszukiwaniu różnych regionaliów. Od czasu do czasu pojawia się coś ciekawego, a ja lubię zbierać wszystko co ma związek z moją okolicą. Przed moimi oczami przelatywały tytuły dobrze mi już znanych i często pojawiających się książek, pocztówek i innych pamiątek, aż nagle pojawiło się coś całkiem nowego, nigdy wcześniej nie napotkanego. Mała, zielona książeczka, w licytacji za parę złotych, o jakże intrygującym tytule "Zielone Wzgórza Szpetala". Próbowałem znaleźć cokolwiek na jej temat, ale internet milczał. Tak samo było w przypadku jej autora - Stanisława Szade. Ciekawość moja była na tyle duża, że postanowiłem kupić ją w ciemno. W taki oto sposób stałem się posiadaczem niezwykłego zbioru poezji autorstwa niezwykłego człowieka.

czwartek, 27 sierpnia 2015

Niepospolici z regionu - Szczęsny Rutkowski


Kulin, połowa lat 30-tych

     Trwa piękne sierpniowe popołudnie, a my wspinamy się na stromą nadwiślańską skarpę ciekawi roztaczającego się z góry widoku na rzekę niezmienioną jeszcze przez znaną nam współcześnie zaporę. Gdy docieramy na szczyt krajobraz jest rzeczywiście cudowny, jednak naszą uwagę przyciąga coś innego. Okazuje się, że nie jesteśmy tam sami. Na górze, na polance tuż przy krawędzi wysokiego nadwiślańskiego klifu stoi sztaluga z płótnem, a przy niej pewien dżentelmen w jasnobrązowych spodniach i kamizelce założonej na białą koszulę z podwiniętymi rękawami oraz lekko przekrzywionym jasnym kapeluszem na głowie. Hmm... wygląda na to, że nie tylko my upatrzyliśmy sobie to wzniesienie jako dobry punkt widokowy. Podchodzimy bliżej nie bojąc się bycia zauważonymi, ponieważ jako podróżnicy w czasie pozostajemy dla innych niewidoczni. Z bliska dostrzegamy obraz, który napotkany przez nas człowiek kończy właśnie malować, wygląda on tak:

czwartek, 5 marca 2015

poniedziałek, 13 października 2014

Niepospolici z regionu - Stanisław Zieliński

Włocławskie bulwary, godziny przedpołudniowe, druga połowa lat 30-tych XX wieku

       Na ulicach pełno ludzi zmierzających pospiesznie w różnych kierunkach. Trwa piękny, ciepły i pogodny wrześniowy dzień - jeden z tych ostatnich, pożegnalnych powiewów lata w roku. Wisła płynie leniwie, a słońce kąpie się w jej wodach tworząc piękne refleksy światła. Naszą uwagę przyciąga mała grupka ludzi stojących przy barierkach niedaleko mostu, którzy obserwują i wskazują palcami jakiś punkt na niebie. Podchodzimy bliżej, aby dowiedzieć się o co chodzi. Do naszych uszu dociera wtedy ryk silnika, który z sekundy na sekundę zdaje się narastać. Po chwili nasz wzrok zauważa na horyzoncie pewien poruszający się punkt. Chwila obserwacji i nie mamy już wątpliwości z czym mamy do czynienia - to samolot. Maszyna leci nisko nad wodami Wisły, po czym tuż przed mostem ( nowym, ponieważ stary został w tym roku rozebrany ) wznosi się w górę i kieruje nad bulwary, przelatując tuż nad naszymi głowami. Przez chwilę widzimy z bliska piękną sylwetkę maszyny i głowę lotnika w skórzanej czapce i staroświeckich goglach. 
- Co za diabeł!....szaleniec!..  - wykrzykuje jeden wyraźnie zakłopotany jegomość, oczyszczając jednocześnie kapelusz, który spadł mu z głowy gdy ten w nagłym przestrachu skulił się padając na kolana.
Dookoła nas zbiera się coraz więcej gapiów. Pokazują sobie nawzajem maszynę i z ekscytacją oczekują co się dalej wydarzy. Pilot zawraca i w tym razem bez problemu przelatuje pod środkowym odcinkiem włocławskiego mostu. Tu i ówdzie rozlegają się wtedy brawa, dzieciaki krzyczą, młode damy wzdychają, a starsi ludzie kiwają z dezaprobatą głowami.


środa, 28 maja 2014

Niepospolici z regionu - Jan Nagórski


Dawno już chciałem rozpocząć taki cykl, który opowiadałby o ciekawych, wybitnych postaciach pochodzących lub związanych jakoś z naszym regionem. Ten wpis uważam więc za pierwszy z gatunku "Niepospolici z regionu".


Warszawa, rok 1955
Spotkanie autorskie Czesława Centkiewicza 
- znanego pisarza i podróżnika po terenach podbiegunowych

       Sala zapełniona jest ludźmi z najróżniejszych środowisk i grup społecznych. Wszystkich zdaje się jednak łączyć zainteresowanie tematyką podboju i odkrywania Arktyki. Autor stoi przy mównicy i wygłasza swój odczyt. W pewnym momencie rozpoczyna nowy, interesujący wątek:

- Chciałbym się z państwem podzielić kilkoma szczegółami z życia niestety dawno już zapomnianego pioniera lotnictwa, rosyjskiego pilota Iwana Nagurskiego, który zginął w 1917 roku. Człowiek ten jako pierwszy na świecie odbył lot samolotem nad obszarem polarnym. Był także...

W tym momencie pan Centkiewicz przerywa, ponieważ pewien starszy mężczyzna na sali podniósł się z krzesła i zaczął domagać się o głos. 

- Tak? O co chodzi? - pyta się autor

- Ja bardzo Pana przepraszam ale ja nie byłem Rosjaninem i absolutnie nie czuję się martwy! - odpowiada z uśmiechem słuchacz, którym okazał się być sam Jan Nagórski