poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Zwiedzamy, odkrywamy: Chełmica-Cukrownia

 
        Pora na coś o zdecydowanie bardziej krajoznawczym charakterze. Rozpocząć cykl "Zwiedzamy, odkrywamy" chciałem już dawno, jednak zawsze coś mi wypadało: a to nie miałem czasu żeby udać się w teren i wykonać zdjęcia, a to nie miałem kiedy spotkać się z kilkoma ludźmi i zaczerpnąć od nich informacji. W końcu jednak zmobilizowałem się i mam nadzieję, że na jednym wpisie się nie skończy.
Z góry ostrzegam, że podane tutaj informacje pochodzą nie tylko ze źródeł historycznych, ale także
z opowieści i przekazów ustnych, a takie choć bardzo cenne mają skłonność do przeinaczania
i mylenia faktów. Jeśli więc sami posiadacie jakąś większą wiedzę na dany temat, bądź dopatrzyliście się gdzieś błędu, śmiało kontaktujcie się ze mną i pomóżcie stworzyć jak najlepszy przewodnik po danym miejscu.                                                                                                                                           



czwartek, 27 sierpnia 2015

Niepospolici z regionu - Szczęsny Rutkowski


Kulin, połowa lat 30-tych

     Trwa piękne sierpniowe popołudnie, a my wspinamy się na stromą nadwiślańską skarpę ciekawi roztaczającego się z góry widoku na rzekę niezmienioną jeszcze przez znaną nam współcześnie zaporę. Gdy docieramy na szczyt krajobraz jest rzeczywiście cudowny, jednak naszą uwagę przyciąga coś innego. Okazuje się, że nie jesteśmy tam sami. Na górze, na polance tuż przy krawędzi wysokiego nadwiślańskiego klifu stoi sztaluga z płótnem, a przy niej pewien dżentelmen w jasnobrązowych spodniach i kamizelce założonej na białą koszulę z podwiniętymi rękawami oraz lekko przekrzywionym jasnym kapeluszem na głowie. Hmm... wygląda na to, że nie tylko my upatrzyliśmy sobie to wzniesienie jako dobry punkt widokowy. Podchodzimy bliżej nie bojąc się bycia zauważonymi, ponieważ jako podróżnicy w czasie pozostajemy dla innych niewidoczni. Z bliska dostrzegamy obraz, który napotkany przez nas człowiek kończy właśnie malować, wygląda on tak:

czwartek, 20 sierpnia 2015

Wrzesień 1939 we Włocławku i okolicach cz.4 : Koloniści niemieccy


     Tym razem mówiąc o wydarzeniach września 39r. chciałbym poruszyć istotną kwestię mieszkańców naszego kraju będących z pochodzenia Niemcami i ich losów w tym okresie.


wtorek, 5 maja 2015

Po przedwojennym Włocławku śladem dawnych reklam


     Dziś zabiorę was na spacer ulicami Włocławka z lat 30-tych XX wieku, który będzie o tyle nietypowy, że naszym przewodnikiem będą tutaj stare reklamy sklepów i zakładów, które to w tamtym czasie w naszym mieście funkcjonowały. Zaczniemy od najważniejszej handlowej ulicy tamtych czasów, czyli ul. 3-go maja, ruszając od strony Starego Rynku w kierunku Placu Wolności, a potem pobłądzimy w różnych kierunkach zaglądając w tę i ową witrynę. Ruszajmy!




poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Pietrkiewicza fabiańskie opowieści - "Szpryszeński"


     Przedstawiam wam kolejne opowiadanie Jerzego Pietrkiewicza, które opublikowane zostało w przedwojennym czasopiśmie "Polska Zbrojna". Jest to bardzo ciekawe źródło informacji o życiu w przedwojennych Fabiankach i okolicach. Przypominam, że jak to Pietrkiewicz miał w zwyczaju wszystkie postaci są autentyczne, jednak ich nazwiska zostały nieco pozmieniane - dla przykładu obecny w opowiadaniu ksiądz Charkowski to tak naprawdę ksiądz Ignacy Charszewski, a bohater Szpryszeński to najprawdopodobniej Spryszyński. Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić do lektury!


wtorek, 21 kwietnia 2015

Wrzesień 1939 we Włocławku i okolicach cz.3 : 19pp w Szpetalu Górnym

    
      Ponownie przenosimy się do pamiętnego września i znanych nam już żołnierzy 19 Pułku Piechoty. Naszym narratorem tak jak i poprzednio będzie jeden z nich - Franciszek Wankiewicz. Zaczynamy tam gdzie skończyliśmy ostatnim razem. ( Link do poprzedniej części: KLIK )